wtorek, 19 lutego 2013

Opowiadanie od Mrocznego


Strona z pamiętnika Mrocznego


- O Mayrin! - usłyszałem głos Ajly - Wiem , że jesteś omegą ale co ty nato, abyś poszła ze mną na polowanie?
- No wiesz a co na to Mroczny?- Spytała nieśmiało młoda wilczyca
- Mroczny się zgadza - powiedziałem będąc w zasięgu ich wzroku,obydwie na mnie spojrzały
- Ups.... -wymskneło się Ajli- Przepraszam powinnambyła zapytać ciebie potem May.
- Ajla, Ajla, z tobą to zawsze jakieś problemy. A, i mam do was prośbę, do stada dołącza nowa wilczyca....
- No nareszcie myślałam,żezawsze będziemy tylko we dwie , nie liczę Ichi.
- A powinnaś, i obie powinnyście ją zrozumieć... A wracając do tamtej wilczycy, oprowadzicie ją po naszym terenie, i pokarzecie granice....
Nagle rozległo się donośne wycie strachu
- To Sayona, ta nowa wilczyca, oby to nie Wilken był powodem tego wycia....
I pobiegłem zostawiając je same, biegłem,biegłem aż dotarłem do granicy terenu, zobaczyłem najeżonego Wilkena i podkuloną Sayone, już miał na nią skoczyć...
- Wilken! Wynocha!
- Ale...
- Już!!!!!
Wilken pobiegł pędem w kierunku jaskini głównej
- Znowu to zrobiłeś, znowu mi pomogłeś, Dlaczego?- zapytała z lekką nieufnością
- Bo należyszdo mojej rodziny a rodzinę się wspiera.-odparłem.
 Sayona zamyśliła się i szepnęła:
- Ten cały Wilken.... 
- Wilken myślał, że próbujesz wejść na nasze teretorium jako szpieg, wybacz mu.
Znowu zamilczała, spojrzałem jej w oczy opuściła wzrok
- Ajla cię oprowadzi. Idź cały czas granicą a spotkasz ją tam, jeśli jej niebędzie, pójdź moim tropem.
- Dobrze -szepnęła po czym pobiegła.
Poszedłem wkierunku jaskini głównej myśląc o tym, o co zapytała mnie Sayona, dlaczego jejpomogłem, równie dobrze mogłem ją zostawić,i wtedy zrozumiałem, że chyba się zakochałem....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz