wtorek, 19 lutego 2013

Opowiadanie od Mrocznego


Strona z pamiętnika Mrocznego


Nie mogłem uwierzyć!A jednak Sayona nie żyła!Do oczu napłynęły mi łzy ipociekły ciurkiem po poliku. Jak mogłem do tego dopuścić!Obwiniałem się za to, powinienemdać jej ambrozję całą jaką posiadam! Ona nie żyła, a chwile przed śmiercią,powiedziała.... Zawyłem bolesnie.To było nie możliwe.... Kochałem ją.Zakochałemsię w wilczycy, która przez moją głupotę umarła!!!!!!
-Panie...
.-Milnay i co.....
-Przykro mi przyszłam zapóźno...
-Nie!!!!-warknąłem i pobiegłem przed siebie na oślep.Nie miałem ochoty już żyć, biegłem za zanikającym tropem jej miodowego futra. Wyłem, warczałem nawet  zabiłem niedźwiedzia zbyt mocno zezłości zadając mu ból.Byłem zrozpaczony.Płakałem.... Tak ja Mroczny, ten którego boją się nawet kłusownicy z bronią, ja płakałem.Jej trop doprowadziłmnie do małego jeziorka, było takie piękne, ale nie mogło się równać z jej gwieździstymi oczami, lzy pocieły mi jeszcze mocniej. Jej już nie ma. I wtedydoznałem olśnienia, a muśnięcie hadesa, można je uważyć...Ale czy nie jest jużza późno? Znowu zawyłem ile sił w płucach.-Była tu zeszłej nocy - usłyszałem iz za drzew wyłoniła się Agnes samotna wilczyca, moja przyjaciółka, miałaniezwykły talent... Potrafiła poprawnie odpowiedzieć na każde pytanie.
-Agnes ona.....Ja...-i znowu się popłakałem
-Mrok, zadaj mi pytanie wiesz, że dla Ciebie robię to za darmo.
-Agnes, czy ona... Cy jest sposób by ją orzywić bez ograniczonegodziałania Hadesa?
-Tak,jest roślina, obecnie  kwitnie tylko w obozie wilków pokoju....
-Ja... Muszę zdobyć ten kwiat!
-Nie ma mowy!-uslyszałem Cienia
-Śmieszmi mówić co mi wolno,a co nie?!
-To, przykre, ale masz jedno muśnięcie Hadesa,ty...
- Już zapóźno!!!
-Agnes czy juz zapóźno?
-Nie, zostało jeszcze 7 min...Znowupobiegłem niczym piorun, i wyłem z nadzieją.
...ciąg dalszy nastąpi.....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz